Przejdź do treści

Opinie po spektaklu „W podróży do Siebie” jakie otrzymaliśmy :)

Ponieważ jesteśmy niezmiernie wdzięczni za przesłane pisemne opinie po spektaklu „W podróży do Siebie” realizowanym w ramach projektu „Ucieleśnienie 2.0” – projekt performatywno-taneczny, chcielibyśmy się nimi podzielić tutaj. Poniże opinie stanowią dokładne kopie wiadomości jakie otrzymaliśmy od widzów.


„Spektakl „W Podróży do Siebie” w wykonaniu artystek z Fundacja Ucieleśnienie to niezwykle poruszające i refleksyjne przedstawienie, które zabiera widzów w emocjonalną podróż przez różne stany ludzkiego życia.

Tak ja odebrałem przekaz a jaki jest Twój?

Na początku spektaklu zarysowany zostaje świat pełen presji, napięcia i chaosu. Artystki ukazują codzienność jako sieć powiązań i uzależnień od obowiązków, oczekiwań i społecznych wymagań. Obrazy rywalizacji w grupie, presji ze strony otoczenia oraz trudnych relacji, w których czasem czeka się na porażki innych, tworzą atmosferę duszności i niepokoju.

Jednak w tym napięciu pojawiają się przebłyski spokoju, chwilowej harmonii i przyjaźni. Są to jednak tylko momenty – ulotne i nietrwałe – które szybko ustępują miejsca powrotowi do rutyny, chaosu i presji codzienności.

Kulminacją spektaklu jest ukazanie alternatywnej drogi – innego świata, który symbolizują otwory w materiale, niczym szczeliny w sztywnej strukturze codzienności. Początkowo bohaterki nieśmiało badają tę przestrzeń – przez otwory prześwitują ręce, nogi, drobne gesty niepewności i ciekawości. Z czasem zaczynają przechodzić na drugą stronę, odkrywając świat, który wydaje się pełen spokoju, swobody, radości i możliwości bycia sobą.

Na tej nowej drodze artystki pokazują, że życie może być inne – pełne tańca, miłości, harmonii i szczęścia. Nie jest to świat doskonały, ale wolny od presji, w którym można odnaleźć własne ja.

Spektakl zachwyca wizualnością, emocjonalnym tańcem i głębokim przesłaniem. To opowieść o trudach życia w złożonym świecie, o poszukiwaniu siebie i odwadze, by wkroczyć na nową drogę. Każdy widz może odnaleźć w tej podróży własne refleksje, emocje i pytania – bo podróż do siebie jest zawsze wyjątkowa i indywidualna.

„W Podróży do Siebie” to spektakl, który nie tylko zachwyca, ale też pozostawia widzów z pytaniem: Czy mamy odwagę odnaleźć własną drogę?”


Chciałem się podzielić swoimi wrażeniami. Ogólnie cały przekaz był dla mnie jasny i zrozumiały podobało mi się. Emocje, było w czym się zanurzyć i poczuć je ze sceny od każdej z Pań. Kolorowe, szalone momentami mroczne ale też radosne i  spokojne otulone ciepłem i miłością.  Na chwilę się zatrzymałem w tym przedstawieniu i osadziłem. Zrozumiałem że nie jestem sam i że są inni, którzy mają podobnie. Chciałem wam wszystkim bardzo podziękować za dawkę pozytywnej  energii, trochę się nią podzielę. Fajnie że tworzycie i dzielicie się tym, dobrze że jesteście. Trzymam kciuki i wspieram lub wspierać mogę. 

Szkoda że nie mogłem zostać po przedstawieniu, może będzie jeszcze okazja na spotkanie.

Ps.  Nie wiem czemu ale Pani w zielonym sweterku, która nie dosyć że tańczyła podobnie do mnie w pewnych sytuacjach to po przedstawieniu powiedziała jedno zdanie, które mi utkwiło w głowie…cyt.to „wszytko to cykl”! Mocno do mnie to przemówiło…nie wiem czemu, może dlatego że to rozumiem i że potrafię się odnaleźć w tych cyklach, ciekawe przypomnienie. Dziękuję i w ramach przypomnienia proszę przekazać Pani w zielonym sweterku ten poniżej krótki tekst, który ostatnio mi się spodobał i jakoś przypasował mi do tej sytuacji.

I nagle rzuciła pradawne zdanie.
Jesteśmy jak śniący.
Który śni i żyje?
W swoim śnie.
Odpowiedziałem, że rozumiem.
A ona spytała.
Ale kto jest śniącym?


Cudowny spektakl. Wyrażone nasze życie w depresji. W tym, że to my w wyjściu z traum i odzyskiwaniu wolności, radości, śmiechu, tańca. Ale to nie koniec. Wszystko może wrócić. Ale wiara w to, że damy radę jest silniejsza. Cudownie. Brawo młode kobietki. Jesteście Wielkie. Uczyniłyście coś do rzadko się zdarza. Poruszyłyście nasze serca jeszcze przez kilka godzin. Cudownie, cudownie! Dziękuję i prosimy o jeszcze.